Zgoła inne pogoda przywitała mnie dziś rano. Niby słońce świeciło, ale mocno wiało. Na szczęście nie zanosiło się na deszcz. Można było więc zrealizować drugą część mojego planu na ten weekend. A było nią wycieczka do Supraśla. Z Białegostoku trzeba liczyć mniej więcej 20 kilometrów aby tam dotrzeć. Wyruszając od razu miałem drogę rowerową. Szybko wskoczyłem na szlak Green Velo, który jak to często z nim bywa urywa się przez brak oznaczeń. Białystok jest jednak na tyle dobrze skomunikowany jeśli chodzi o drogi rowerowe, że szybko znalazłem alternatywną drogę. Co by nie mówić to jazda wyłącznie drogami rowerowymi bardzo ułatwia poruszanie się po dużych miastach, do jakiś i Białystok należy zaliczyć. W pewnym momencie szlak Green Velo pojawił się ponownie. I jechałem nim niemal cały czas prosto. Od czasu do czas przyszło mi pokonywać niewielkie pagórki. Jadąc tak wzdłuż drogi wojewódzkiej dotarłem do Supraśla. Podjeżdżam do Prawosławnego Monasteru, którego początki datowane są końcówkę XV wieku. Przy okazji przypomniałem sobie, że to tutaj w Domu Pielgrzyma nie pozwolono mi wprowadzić Gwidona do środka i biedny musiał moknąć na zewnątrz.
Sam Monastyr zwiedzam jedynie z zewnątrz. Zwiedzanie całości z mnichem odbywa się dopiero w południe. Tyle czasu to ja nie mam. Wszak w południe to ja już będę w Białymstoku. Ruszam więc w drogę powrotną. Robi coraz bardziej zimno i wietrzenie. Po dotarciu z powrotem do Białegostoku podjeżdżam do Pałacu Branickich, który bez wątpienia jest jednym z najbardziej znanych miejsc stolicy Podlasia.
Sam Monastyr zwiedzam jedynie z zewnątrz. Zwiedzanie całości z mnichem odbywa się dopiero w południe. Tyle czasu to ja nie mam. Wszak w południe to ja już będę w Białymstoku. Ruszam więc w drogę powrotną. Robi coraz bardziej zimno i wietrzenie. Po dotarciu z powrotem do Białegostoku podjeżdżam do Pałacu Branickich, który bez wątpienia jest jednym z najbardziej znanych miejsc stolicy Podlasia.
Sam Pałac jest często nazywany Podlaskim Wersalem. Obiekt będący obecnie siedzibą Uniwersytetu Medycznego, istotnie jest bardzo ładny. Jeśli uda mi się tam pojechać kiedyś ponownie to odwiedzę znajdujące się tam Muzeum Farmacji. Dziś niestety byłem mocno ograniczony czasowo. W drodze na dworzec zatrzymuje się jeszcze na chwilkę przy Kościele, który wpisany jest na listę Pomników Historii Polski. A stamtąd mam już bliziuteńko na dworzec kolejowy.
Byłam w Supraślu , w środku tego obiektu sakralnego. Pięknie tam. Wycieczka super.
OdpowiedzUsuńMnie również udało się wejść do środka, na koniec nabożeństwa. Kilka lat temu byłem pierwszy raz na Podlasiu. I już wtedy wiedziałem, że będę chciał tam jeszcze wrócić. Teraz był to taki krótki rekonesans, gdyż zarówno Supraśl jak i przede wszystkim Białystok zasługują na zdecydowanie dłuższą eksplorację.
UsuńWspaniała wyprawa.
OdpowiedzUsuń