niedziela, 23 kwietnia 2017

Szybka runda do Kruszyny

Zupełnie nieoczekiwanie okazało się, że będę miał dziś wolne popołudnie. Trzeba było wykorzystać je na krótką wyprawę rowerową, choć aura wciąż nie zachwyca do podróżowania jednośladami. 
Postanowiłem, że śmignę sobie do Kruszyny aby odwiedzić obelisk usytuowany w polach przy drodze do Borowna. 
Początkowo jechało się całkiem fajnie. Niestety na 13 km zaczęło padać. Na szczęście opady nie trwały zbyt długo. Aby jednak nie było za wesoło to zerwał się silny boczny wiatr. W efekcie na kilku kilometrowym odcinku średnia prędkość pokonywanej trasy spadła o blisko 2 km/h. 
Przy wyjeździe z Kłomnic zatrzymałem się na drobne zakupy i popędziłem w kierunku Nieznanic. Wiatr nieco ustał więc dużo lepiej się jechało. W Borownie skręciłem na Kruszynę. Po przejechaniu niewielkiego odcinka po lewej stronie w polach ukazał się samotny obelisk. Kto czyta mojego bloga od początku wie, że kiedyś już o nim wzmiankowałem.


Osoby, które rządne są informacji dotyczących widocznego na zdjęciu obelisku zapraszam na krótką wyprawę w czasie. 
Jak można wyczytać choćby w internecie rzecz działa się w czasach króla Jana III Sobieskiego. Pochodząc z zamożnego rodu Denhoffów Kasper zakochał się w ubogiej szlachciance. I tu mam dylemat jak nazywała się wybranka serca młodego Denhoffa? Natknąłem się bowiem na dwa imiona: Barbara i Zofia. 
Wracając do wątku. Senior Denhoff ani myślał uszanować wyboru syna, tym bardziej, że sama królowa Marysieńka swatała młodego Denhoffa z jedną ze swoich dworek. Pewnego razu ojciec Denhoffa postanowił definitywnie przerwać mezalians syna. Upiwszy kilku parobków kazał im podpalić dwór, gdzie mieszkała ukochana jego syna. 
Kiedy młody Denhoff zauważył pożar dworu gdzie mieszkała jego wybranka ruszył na ratunek. Na próżno. Ze zgliszczy wyciągnął jedynie ciało ukochanej. Z rozpaczy młody Denhoff popełnił samobójstwo. Dopiero wówczas jego ojciec uświadomił sobie co zrobił. W miejscu spalonego dworku wybudowano kolumnę w antycznym stylu. W zakątku parku przylegającego do jego pałacu kazał zaś wybudować pustelnię gdzie odprawiał pokutę. 
Niestety dziś na teren gdzie znajduje się pałac należący niegdyś do Denhoffów oraz pustelnia wejść się nie da. Teren jest bowiem własnością prywatną. Pozostaje mi tylko przyjechać wzdłuż posiadłości i jechać dalej. Przez Jacków, Widzów docieram do DK 91 a stamtąd prosto do Radomska. 

1 komentarz:

  1. Historia na temat obeliska bardzo ciekawa. Kiedy gdzieś jestem to sama uwielbiam zwracać uwagę na takie szczegóły i poznawać historię pomników czy innych budowli. Zawsze bogatsza w wiedzę :)

    OdpowiedzUsuń