środa, 5 sierpnia 2015

Szlakiem bojowym Wołyńskiej Brygady Kawalerii

Rowerowe wspomnienia - odcinek (14)
25 kwietnia 2015
Maj za pasem. Czas więc już najwyższy aby wyruszyć na jakąś wyprawę rowerową. Zaczynamy od przyjętej jeszcze w grudniu ubiegłego roku koncepcji wyprawy do miejscowości Mokra, aby oddać hołd żołnierzom Wołyńskiej Brygady Kawalerii. Trasa nie wydawała się zbyt trudna. Według wstępnych wyliczeń raptem około 100 km. 
Pierwszy odcinek 33 km mija w leniwym tempie. Tuż przed miejscowością Ostrowy na dużym kamieniu napis Szlak Wołyńskiej Brygady Kawalerii. Obok ładna mapa terenowa z zaznaczonymi punktami. 



Nie do wszystkich uda mi się dotrzeć. Raz, że czas ograniczony. Dwa, że wiedza historyczna autochtonów jest na wyjątkowo miernym poziomie. Skręcam Gwidonem w lewo w las. Niedaleko leśniczówki Lemańsk mogiła żołnierzy walczących pod Mokrą. 



Chwila refleksji i powrót do głównej drogi. W Ostrowach skręt na Miedźno. Po drodze napotykam jeszcze dwa pamiątkowe kamienie. Jeden poświęcony pociągowi pancernemu "Śmiały", drugi poświęcony linii obrony 12. pułku Ułanów Podolskich. 



Tuż przed samą miejscowością po prawej stronie cmentarzyk choleryczny. Zatrzymuje się. Nagle przed drogę przebiega niewielkie stadko zwierzyny łownej. Ruszam dalej. W Miedźnie krótki przystanek w miejscowym sieciowcu. Zapytuje jedną starszą panią, w którym miejscu w Mokrej jest dokładnie pomnik bohaterów spod Mokrej. Okazuje się, że jadąc prosto na końcu drogi po lewej stronie będzie ów pomnik. Ruszam więc dalej. 



Docieram na miejsce. Ładne tablice z opisami. Pomnik jak to u Nas nieco zaniedbany. 



Ale to nie koniec przecież. Trzeba zwiedzić w okolicy wszystkie elementy historyczne, które się da. Skręcam w prawo w kierunku drewnianego kościółka. Na placu starsza pani uprząta plac, bo nabożeństwa majowe tuż tuż. Pytam grzecznie o miejscową izbę pamięci. Starsza pani najwyraźniej zaskoczona stanem mojej wiedzy historycznej spogląda na mnie z życzliwością. Wskazuje miejscową placówkę oświatową obok której jest Izba Pamięci. Opowiada o historii drewnianego kościółka. Podczas rozmowy wychodzi na jaw, że jestem z Radomska. I tu zaskoczenie. Starsza pani mówi, że ich poprzedni proboszcz jest teraz z Radomsku. Podpowiada, że warto podjechać do obecnego Kościoła, który jest po drugiej stronie szkoły. Kilkanaście lat temu niemieccy żołnierze 4 Dywizji Pancernej ufundowali dzwon kościelny. Niby to w geście pokoju i pojednania. 



Staruszka wskazuje rosnący w polach stary dąb. To tam podczas starć Niemce zabiły rot. Jerzego Hollaka. 


Ruszam w kierunku Izby Pamięci. Oczywiście sobota, więc zamknięte. A nóż ktoś będzie chciał wejść. Pozostaje mi oglądanie przez szybę. Wjeżdżam na plac kościelny. Trzech robotników wykonuje jakieś prace. Pytam czy mogę zrobić zdjęcie miniaturki dzwonu. Mówią, że proboszcza trzeba pytać. Ksiądz wychodzi z plebani. Nie widzi problemu. Uwieczniam więc moją obecność i ruszam dalej. Zależy mi na dotarciu do jeszcze jednego miejsca. W Dąbrówce zaczyna się Szlak Bojowy Wołyńskiej Brygady Kawalerii. Według mapki powinien być tam kamień upamiętniający miejsce postoju 21 pułku Ułanów Nadwiślańskich. Pytam kilka osób o to miejsce. Ale oczywiście nikt nie ma "zielonego pojęcia" o czym ja mówię. Kręcę się trochę po okolicy.W końcu daję za wygraną.


To już koniec mojej pierwszej tegorocznej wyprawy. Czas do domu. Za Miedźnem znów napotykam na leśną zwierzynę. Dalsza podróż bez zakłóceń. 
Następna dłuższa wyprawa rowerowa? Hm? Wąchock - brzmi kusząco...
Podsumowując. R
owerowa wyprawa Szlakiem Wołyńskiej Brygady Kawalerii w hołdzie tym, którzy jako jedni z pierwszych stawili zacięty opór niemieckiemu najeźdźcy. Spacerowe - 107 km.

5 komentarzy:

  1. Świetne widoki - dla takich wypraw warto częściej jeździć rowerem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. To kolejny rowerowy blog na jaki wpadam :) świetna sprawa! :) Zostaję na dłużej, piszesz w interesujący sposób, podoba mi się :)

    dolacomiwduszygra.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam do lektury innych wpisów :)

      Usuń
  3. Uwielbiam jazdę na rowerze i ponieważ w planach mamy w następnym roku dłuższą trasę rowerową, cieszę się, że do Ciebie trafiłam, może nas natchnie trasa. Piękne i widoki z historią w tle - zdecydowanie coś dla mojej rodziny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam do zapoznania się z innymi moimi wyprawami. W razie potrzeby mogę pomóc w zaplanowaniu wyprawy rowerowej. Wystarczyć wysłać wiadomość za pomocą formularza kontaktowego :)

      Usuń